Powrót do koncepcji UCAR?

Posted: 14/01/2012 in Przyszłość, Uzbrojenie i Wyposażenie

UCAR wspierający żołnierzy na terenie zurbanizowanym; źródło Northrop Grumman

1. Unmanned Combat Armed Rotorcraft.

Program ten rozpoczął się w 2002 roku i celem jego było, jak sama nazwa wskazuje, pozyskanie bezzałogowego bojowego wiropłata. Miał on wykonywać zadania samodzielnie lub w grupach, współpracując lub nie ze śmigłowcami załogowymi. Do konkursu organizowanego przez agencję DARPA i US Army firmy zbrojeniowe zgłosiły cztery propozycje [1]. Dwie z nich zostały wybrane w 2003 roku [2a], a w 2009 miał zakończyć się ostatni jego etap, mający wyłonić zwycięzcę. Niestety już rok później zaprzestano jego dalszego finansowania i został anulowany. Był to jeden ze zwiastunów przygotowywanej rewolucji w prowadzeniu wojen.

2. Bezzałogowy AH-6.

Pomimo zakończenia się tego programu niepowodzeniem, US Army nie straciła zainteresowania bezzałogowym uzbrojonym śmigłowcem, spowodowało to tylko znaczne zmniejszenie wymagań i skupienie się na wykonywaniu zadań niebojowych. Aby go pozyskać wcale nie trzeba było rozpoczynać nowego, ponieważ w tym samym czasie uczestniczyła w pracach nad przynajmniej 2 bezzałogowcami, które mogły się nim stać. Pierwszym z nich był przejęty w 2003 roku MQ-8 Fire Scout, który przez następne lata był rozwijany właśnie z takim przeznaczeniem. Zanim jednak go wdrożono został anulowany razem z programem Future Combat Systems, którego jako Class IV UAV stał się częścią i w 2010 roku powrócił do US Navy. Drugim, nadal rozwijanym jest Unmanned Little Bird [3], czyli bezzałogowy AH-6, bazujący na sławnym MH-6 Little Bird sił specjalnych i MD 530F. O ULB zrobiło się głośno w listopadzie 2011 roku, kiedy publicznie zaprezentowano pierwszy śmigłowiec bojowy AH-64D Apache Block III. Jednym z licznych ulepszeń tej nowej jego odsłony, jest możliwość sterowania z niego powietrznym pojazdem bezzałogowym (oprócz ULB także skrzydlatym MQ-1C Grey Eagle). Czy przez to, że ULB jest bezzałogowy, może zostać uzbrojony i może wykonywać większość zadań przewidzianych dla UCAR-a można o nim powiedzieć, że jest on (niezamierzonym) zmaterializowaniem się tej koncepcji?

AH-64D Apache Block III współdziałający z ULB; zdjęcie: Boeing

3. Porównanie.

a) Wielkość.

Dokładne wymiary wybranych w 2 etapie kandydatów na UCAR nie są znane, ale według niewielu dostępnych danych na ten temat i rozmiaru maszyn na których bazowały, docelowo byłby on niedużo większy od ULB (MD 530F: długość kadłuba=7,5 m, średnica wirnika=8,3 m, wysokość=2,5 m, szerokość kadłuba=1,4 m, wielkością jest on porównywalny z MQ-8B). Nie wiadomo czy jego kadłub byłby dłuższy, jednak boczne komory uzbrojenia, które miał posiadać przemawiają za jego większą szerokością. Na pewno miały mieć większą masę, być może nawet dużo większą (jego masa maksymalna miała wynieść nawet 4 tony, gdy taka dla ULB to 1,7 tony).

b) Osiągi.

UCAR*

ULB (MD 530F)

masa uzbrojenia

227-450 kg

 272 kg (2x 136 kg)

prędkość max

 większa niż 315 km/h

 282 km/h

zasięg max

 1700-2000 km

 ok. 830 km

długotrwałość lotu

  do 11 h

  do 10 h

pułap max

 większy niż 6096 m

 6096 m

prędkość wznoszenia

 2,54 m/s

 10,5 m/s

Jak widać ogólnie osiągi ULB-a nie odbiegają znacznie od tych, które miał posiadać UCAR. Tylko pod względem zasięgu znacznie ustępuje jemu. Współdziałając ze śmigłowcami wagowej kategorii średniej może on wystarczyć, jednak dla cięższych i w przypadku samodzielnego działania może okazać się on za mały. Inaczej niż rezygnując z uzbrojenia nie da się go bardziej zwiększyć, ponieważ podana wartość już została uzyskana przez umieszczenie dodatkowego zbiornika paliwa w miejscu dla pasażerów, więc trzeba będzie znaleźć na to inny sposób.

* na podstawie danych dotyczących tych dwóch kandydatów i pozostałych znalezionych [2e]

c) stealth

Bezzałogowy bojowy wiropłat miał być zbudowany całkowicie w technologi stealth. Możliwość wykrycia jego radarem, miała być zmniejszona poprzez nadanie jemu odpowiedniego kształtu (co widać po rysunkach poszczególnych kandydatów) oraz poprzez chowanie uzbrojenia w wewnętrznych komorach (jak w przypadku RAH-66 Comanche). Także znacznie miał zostać zredukowany jego ślad termiczny i hałas. A jak pod tym względem prezentuje się Unmanned Little Bird?

Aktualnie kiepsko. Z racji niezbyt dużych wymiarów trudniej go wypatrzeć, ale nie zastosowano w nim żadnych modyfikacji, zmniejszających możliwość jego wykrycia innymi sposobami. Nie oznacza to jednak, że się do tego nie nadaje. Podczas wojny w Wietnamie, CIA wykorzystywała do swoich operacji parę wyciszonych (jeden z elementów przeprowadzonej modyfikacji) OH-6A zwanych „Quiet One„. Dokładając do tego rozwiązania zastosowane w Stealth Blackhawk’u, nie powinno być problemów ze znacznym wyciszeniem ULB. Ślad cieplny można zmniejszyć poprzez montowane na wylot spalin urządzenie, schładzające i rozpraszające je. Małą sygnaturę radarową tego niewielkiego śmigłowca bezzałogowego, można jeszcze bardziej zmniejszyć poprzez zastosowanie materiałów pochłaniających promieniowanie radarowe i zmiany w kształcie kadłuba. Jedynie uzbrojenia nie ma gdzie schować. Taka jego zmodyfikowana wersja mogłaby wyglądać bardzo podobnie jak ta, przedstawiona na rysunku poniżej.

potencjalna wersja stealth i zwykła AH-6; rysunek: theaviationist.com

4. Podsumowanie.

Poza brakiem redukcji wykrywalności, znacznie mniejszą długotrwałością lotu, mniejszym ładunkiem uzbrojenia i mniejszym stopniem autonomiczności, ULB jest bliski spełnienia lub przewyższa założenia koncepcji UCAR. Spełnienie pierwszego wymogu nie będzie trudne, jeżeli US Army się na to zdecyduje. Długotrwałość lotu/zasięg można zwiększyć, poprzez umieszczenie w tylnej części pasażerskiej, kolejnego zbiornika z paliwem (jakieś 300 kg na dodatkowe paliwo – w AH-6 jest miejsce dla 5 osób, więc ULB możne zabrać zamiast nich jakieś 500 kg  ładunku). Dzięki 4 belkom na uzbrojenie i dynamicznemu rozwojowi małogabarytowej amunicji, może jej zabrać więcej niż mogło by się zmieścić w wewnętrznych lukach UCAR-a. Jak widać, ULB nie można nazwać jeszcze prawdziwie bojowym wiropłatem. Braków nie ma jednak po co uzupełniać, póki nie zostanie wystarczająco rozwinięta zdolność do samodzielnego operowania. Gdy tak się stanie, będzie można zapożyczyć odpowiednie systemy z UCAV-ów (np: z X-47B) i wykorzystać je w bezzałogowym AH-6. Do tego momentu ULB może z powodzeniem być wykorzystywany, jako zwiadowca dla AH-64D Apache Block III, w miejsce większego, droższego (ok. 8 mln USD) i załogowego OH-58D, który nie może się doczekać następcy.

AH-64 Apache współdziałający z UCAR-ami; źródło: Lockheed Martin

->>> Pozostałe większe bezzałogowe śmigłowce bojowe.

| UZUPEŁNIAJĄCE LINKI: |

[1] propozycje pozostałych rywali w programie UCAR:

> McDonnell Douglas/Boeing, > Lockheed Martin, > Northrop Grumman/Kaman, > Sikorsky/Raytheon

[2] więcej o UCAR:

a) artykuł „The Battle for UCAR” (pdf, załącznik w poście) i więcej rysunków w temacie im poświęconym na forum secretprojects.co.uk (EN),

b) artykuł „Lone Ranger” (str.30-32) (EN),

c) artykuł „FUTURE FIGHTERS” (str. 28-30) (EN),

d) artykuł „TEAM TACTICS” (str. 36,37 i 39) (EN),

e) źródła danych taktyczno-technicznych: /1/(EN), /2/(EN), /3/(EN), /4/(RUS);

[3] więcej o ULB (nawigacja i kontrola lotu) (EN);

Komentarze
  1. Onibe pisze:

    zastosowanie little birda w wersji unmanned wskazuje przede wszystkim na ogromną skłonność do szukania oszczędności – pewnie stąd brak konkretnych modyfikacji w tym małym śmigłowcu. Ktoś doszedł do wniosku, że lepiej opłaca się stracić na polu walki 30 niezmodyfikowanych ULB niż 5 znacznie kosztowniejszych w wersji stealth. Kto wie, może faktycznie jest to bardziej opłacalne. Zwłaszcza że LB już swoje zadanie wykonały, są całkowicie zamortyzowane i „spłacone”, a więc nawet używanie ich w misjach bez powrotu ma jakiś sens.

    • eshelon pisze:

      Z opinią Onibe się zgodzę, ale nie z jej szczegółami. Taniej jest (i mniej czasu zajmie) wziąć istniejącą konstrukcję i ją przekształcić niż ogłosić konkurs na nową, dedykowaną, której opracowanie się przeciągnie a koszty, jak to u Amerykanów bywa (EFV) zostaną poważnie przekroczone. Koszty wprowadzenia niewielkich zmian, po to, by uczynić ULB mniej wykrywalnym nie powinny być wysokie, tym bardziej, że potrzebne rozwiązania już istnieją i nie trzeba ich opracowywać.

      • Onibe pisze:

        gdybyśmy chcieli do tego podejść naprawdę poważnie, to w ogóle Little Bird powinien zostać skreślony. Choćby z uwagi na bądź co bądź duże rozmiary. Moim zdaniem ULB to po prostu zapchajdziura do stosowania we względnie bezpiecznych rejonach, ewentualnie do wspierania AH64 w operacjach bliskiego zasięgu, zwłaszcza przeciwko przeciwnikowi niedozbrojonemu, a więc i nie posiadającemu radarów. Np. przeciwko powstańcom w Afganie. Przeciwko przeciwnikowi zaawansowanemu używanie ULB nie ma sensu choćby dlatego, że dostrzeżenie ptaszka zwiększałoby niebezpieczeństwo dla Apacza. Może więc w tych decyzjach chodzi właśnie o przestawienie akcentów na działania w wojnach asymetrycznych? Powstańcy z radarów nie korzystają, a taniej wychodzi stracić wykrywalny samolot zestrzelony przez kałacha niż niewykrywalny, zwłaszcza że RAMy w ogóle są dość drogie i każde uszkodzenie w warunkach bojowych drastycznie zwiększa koszt przywrócenia sprawności jednostki. Trochę inaczej wygląda sprawa z tłumieniem źródeł emisji IR oraz rozpraszaniem spalin – tutaj przydałby się jakiś kompromis, choć uwzględniając dystans na jakim toczą się starcia w walkach z partyzantami… także w tym przypadku tego typu rozwiązania niewiele by pomogły.

      • eshelon pisze:

        Może jak na zwykły, rozpoznawczy UAV jest on duży, ale w porównaniu z bojowymi jest mały (zobacz jak duży jest X-47B). W obecnej formie to tylko się nadaje do konfliktów asymetrycznych, jako przewodnik AH-64. Gdyby go ulepszyć mógłby być też bardziej przydatny z groźniejszym wrogiem (Iran, Pakistan). Przy takim przeciwniku wcale nie narażałby Apacze, wprost przeciwnie, bo narażałby się zamiast niego. Z RAM-em to przesadziłem, bo to za drogie rozwiązanie ale już odchylone powierzchnie (jak w Snarku) już nie.

      • Onibe pisze:

        opcje są różne – mnie ciekawi na ile ruchy Pentagonu są spowodowane przyjęciem określonych założeń (które nam nie są znane, lub nie są znane w pełni) a na ile brakiem kasy i miotaniem się po klatce. Jak by policzyć ile kasy USA straciło na zamrożone programy to pewnie dałoby się za te pieniądze opracować jakiś niewykrywalny lotniskowiec😉. A tutaj dwa kroki do przodu, półtora do tyłu…

        ciekawe czy nie dałoby sie opracować czegoś w rodzaju zminiaturyzowanego predatora zdolnego do bycia przenoszonym przez Apacha. Zastanawia mnie konieczność „ciągnięcia na smyczy” dodatkowego pojazdu – optymalnie, gdyby ten znajdował się w wyrzutni i był wystrzeliwany z odpowiednim wyprzedzeniem już na terytorium wroga.

        no i na dobrą sprawę: skoro USA ma predatory i parę innych zabawek tego typu, po co szukać rozwiązań takich jak ULB? Nie rozumiem tego, pewnie mam zbyt mało wiedzy, ale po prostu parę rzeczy nie chce mi się tutaj złożyć w jedną całość…

      • eshelon pisze:

        Pewnie nie byłoby problemów z podwieszeniem pod belką uzbrojenia jakiegoś lekkiego bezzałogowca rozpoznawczego ze skrzydłami, ale jego odzyskanie byłoby kłopotliwe.
        Takich jak ULB, czyli ogólnie śmigłowców? No cóż, mają one zalety, którym brakuje statkom powietrznym ze skrzydłami, np: możliwość zawisu, mogą lądować w miejscach niedostępnych dla nich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s