Wystarczy tylko jeden typ pojazdu.

Posted: 23/07/2013 in Przyszłość, Uzbrojenie i Wyposażenie

Dzisiaj wystarczy tylko jeden typ pojazdu, żeby wojska lądowe wyposażyć we wszystkie rodzaje potrzebnych im pojazdów. Spójrzmy co można otrzymać z pojazdu minoodpornego RG35:

1. transporter piechoty,

2. wóz rozpoznania technicznego,

3. i 13. system przeciwlotniczy z rakietami bardzo krótkiego zasięgu,

4. system przeciwlotniczy z działkiem małego kalibru,

5. lufowy zestaw przeciwlotniczy?

6. i 11. transporter piechoty ze zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia,

7. i 12. transporter piechoty ze zwykłym karabinem maszynowym,

8. wersja z działkiem małego kalibru w załogowej wieży,

9. wersja z wyrzutnią przeciwpancernych pocisków kierowanych,

10. samobieżna haubica kal. 155 mm,

14. transporter piechoty z dodatkowym opancerzeniem,

15. wersja rozpoznawcza z dodatkowym opancerzeniem,

16. wersja dowodzenia,

17. wóz inżynieryjny?

18. i 18.A wóz ewakuacji pojazdów

19. wersja z pionowymi wyrzutniami,

19.nr.2 wersja do przewozu pojazdów,

20. wersja do przewozu ładunków?

Wymienione opcje nie są wszystkimi możliwymi (brakuje m.in. moździerza i wozu ewakuacji medycznej). Ich ilość wydaje się ogromna, ale część z nich się dubluje i można ją jeszcze zmniejszyć uzbrajając je w uniwersalne bronie. Jak widać są wśród nich prawie wszystkie potrzebne wojsku pojazdy: rozpoznawcze, przewożące piechotę, przeciwlotnicze, artyleryjskie, przeciwpancerne, inżynieryjne, dowodzenia i pozostałe pomocnicze. W porównaniu do utrzymania kilku typów, ta maksymalna unifikacja oznaczałaby wymierne korzyści finansowe. Nie małe fundusze zaoszczędzone na ich pozyskaniu, utrzymaniu i szkoleniu ich kierowców można by było przeznaczyć na zakupy znacznie unowocześniające armię, na które nawet w najbogatszych armiach brakuje. Oparcie się tylko na jednym typie wcale nie obniżyłoby możliwości bojowych sił lądowych, gdyż nie platforma o tym decyduje, tylko jej uzbrojenie i wyposażenie. Z odpowiednim (inteligentna pociski, rozpoznawcze UAV-y) były by w stanie pokonać nawet wojska pancerne USA lub Rosji, wyposażone w najnowocześniejsze pojazdy pancerne.

Jeszcze lepszym dla sił lądowych pojazdem będzie FNSS PARS. Jest tak dla tego, że z tego pojazdu można uzyskać także wersje 6×6 i 4×4, które też są potrzebne w wojsku, a szczególnie pierwsza z nich. Te mniejsze pojazdy są znakomitym uzupełnieniem platformy 8×8, co doskonale widać w armii francuskiej (tandem VBCI i VAB). Nie do wszystkich zadań potrzebne są droższe pojazdy o większej nośności, więc jest zapotrzebowanie na nie i to wcale nie małe, doskonale to widać na przykładzie powstałych wariantów Véhicule de l’Avant Blindé. Do ideału PARS-owi brakuje jeszcze wymiennej przestrzeni użytkowej jak w kołowym transporterze Boxer, czy platformie SEP. Moduły zadaniowe umożliwiłyby szybkie pozyskanie potrzebnych wariantów oraz nie ograniczałyby liczby podwozi.

Nasz Rosomak, którego zaplanowano sporo wersji i powstanie ich więcej niż jego zachodnich odpowiedniców (Boxera i VBCI), także mógłby występować we wszystkich potrzebnych Wojsku Polskiemu, jednak byłoby to z powodów finansowych niecelowe. Poza tym uniemożliwiłoby to przesadne wymagania poszczególnych z nich, czego dowodzi powód powstania większego Hipopotama. Istnieje odmiana 6×6 transportera AMV, ale nasi decydenci wojskowi nie są zainteresowani posiadaniem mniejszej platformy uzupełniającej, która w każdej większej armii jest potrzebna, komplikując tym pozyskanie pojazdów dla wojska i niepotrzebnie zwiększając wydatki, gdy brakuje pieniędzy na inne ważne zakupy.

Komentarze
  1. Olek pisze:

    Ale z jakiego powodu wojsko nie chce zakupić takiego modelu?

    • Bo wojskowi są za głupi, by docenić rewolucyjne pomysły autora artykułu.
      Warte nawiasem tyle, co plany desantu na Wielką Brytanię na delfinach, który to genialny koncept przedstawił Napoleonowi jakiś ichni wizjoner😉

      • eshelon pisze:

        Osoby ubogie intelektualnie proszone są o nie zajmowanie się sprawami przekraczającymi ich zdolności pojmowania. Inaczej skończy się to bełkotem, jak w komentarzu powyżej. Panowi Kucharskiemu dziękujemy za ochotnicze zaprezentowanie przykładowego wytworu takiej osoby.
        Jeżeli będą potrzebne kolejne przykłady oderwania od rzeczywistości osób, którym tylko wydaje się, że znają się na technice wojskowej na pewno się do Pana zgłosimy, bo po Pana „aktywności” internetowej widzimy, że jest Pan jedną z osób najlepiej nadających się do tego.

  2. IGS pisze:

    Ciekawy artykuł. Czy można znaleźć gdzieś dokładne zestawienie wersji Rosomaka? Szukam na stronie PGZ ( http://pgzsa.pl/p/6,sprzet-wojskowy ) ale brak jakichkolwiek konkretów.

    • eshelon pisze:

      Ale których wersji? Samych zbudowanych, czy też proponowanych? Jeżeli chodzi o zestawienie parametrów technicznych to ciężko będzie (o ile w ogóle) znaleźć dane dla zbudowanych wersji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s